Szybowcowe na lotnisku mokotowskim

Getting your Trinity Audio player ready…

Antoni Kocjan należał do najważniejszych postaci przedwojennego polskiego szybownictwa. To właśnie wokół niego powstały w Warszawie Warsztaty Szybowcowe – niewielkie przedsiębiorstwo, które w latach 30. odegrało dużą rolę w rozwoju polskich konstrukcji szybowcowych. Choć zakład nie był wielką fabryką lotniczą na miarę późniejszych Państwowych Zakładów Lotniczych, to właśnie tam powstało wiele szybowców uznawanych dziś za jedne z najbardziej udanych polskich konstrukcji przed II wojną światową.

Początki Warsztatów Szybowcowych były związane ze środowiskiem akademickim Warszawy. W 1931 roku Sekcja Lotnicza Koła Mechaników Studentów Politechniki Warszawskiej rozpoczęła budowę szybowców własnej konstrukcji. Był to okres intensywnego rozwoju lotnictwa sportowego w Polsce. Szybownictwo traktowano nie tylko jako sport, ale również jako sposób szkolenia przyszłych pilotów wojskowych oraz zaplecze dla rozwijającego się przemysłu lotniczego. W tamtym czasie Polska inwestowała w rozwój aeroklubów, szkolenie pilotów i popularyzację lotnictwa.

Warsztaty początkowo działały na warszawskiej Pradze przy ulicy Inżynierskiej. W 1933 roku zostały przeniesione na lotnisko mokotowskie, gdzie korzystały z dawnych baraków 1. Pułku Lotniczego. Kierownictwo objęli Antoni Kocjan oraz Jerzy Wędrychowski. Zakład nie był duży – zatrudniał około 25 osób – ale skupiał konstruktorów i rzemieślników mających duże doświadczenie w pracy z drewnem i lekkimi konstrukcjami lotniczymi.

Największą sławę Warsztatom przyniosły szybowce projektowane przez Antoniego Kocjana. Jednym z pierwszych sukcesów była „Wrona”, prosty szybowiec szkolny przeznaczony dla początkujących pilotów. Konstrukcja okazała się bardzo udana – wyprodukowano około stu egzemplarzy w samych warsztatach, a kolejne budowano na licencji w innych krajach Europy. „Wrona” była tania, stosunkowo łatwa w budowie i dobrze nadawała się do szkolenia podstawowego. Dzięki temu stała się jednym z najbardziej rozpowszechnionych polskich szybowców przed wojną.

Kolejne konstrukcje były bardziej zaawansowane. Powstały między innymi „Komar”, „Sroka”, „Sokół”, „Mewa” czy „Orlik”. Każdy z tych szybowców miał inne przeznaczenie – od szkolenia po loty wyczynowe i akrobację. „Sokół” był szybowcem akrobacyjnym, używanym także podczas pierwszego w Polsce kursu akrobacji szybowcowej zorganizowanego w Warszawie w 1935 roku. „Mewa” była już nowoczesnym szybowcem wyczynowym o dobrych osiągach, wykorzystywanym do bicia rekordów i szkolenia zaawansowanych pilotów.

Warsztaty produkowały również motoszybowiec „Bąk”, jedną z ciekawszych polskich konstrukcji końca lat 30. Była to maszyna wyposażona w niewielki silnik pomocniczy, pozwalający na samodzielny start. Rozwiązanie było wtedy nowoczesne i wpisywało się w światowe eksperymenty z rozwojem lekkiego lotnictwa sportowego.

Znaczenie warszawskich Warsztatów Szybowcowych wykraczało poza samą produkcję samolotów bezsilnikowych. Zakład był częścią większego środowiska konstruktorów związanych z Politechniką Warszawską i lotnictwem sportowym. W tym samym środowisku rozwijały się również konstrukcje samolotów RWD tworzone przez zespół Rogalski–Wigura–Drzewiecki. Warszawa stała się jednym z najważniejszych ośrodków polskiej myśli lotniczej okresu międzywojennego.

Przedwojenne szybownictwo w Polsce rozwijało się bardzo dynamicznie. Organizowano zawody, kursy oraz szkolenia akrobacyjne, a polskie konstrukcje zdobywały uznanie również za granicą. Szybowce z warszawskich warsztatów trafiały do aeroklubów i ośrodków szkoleniowych w kraju, a część konstrukcji budowano na licencjach zagranicznych. Był to jeden z przykładów, że mimo ograniczonych możliwości finansowych Polska potrafiła tworzyć nowoczesne rozwiązania lotnicze.

Działalność Warsztatów Szybowcowych zakończył wybuch II wojny światowej. Po zajęciu Warszawy zakład przestał funkcjonować jako przedsiębiorstwo lotnicze. Według źródeł w nieczynnych budynkach Armia Krajowa umieściła później tajną drukarnię konspiracyjną, rozbitą przez Niemców w 1944 roku. Sam Antoni Kocjan zaangażował się w działalność wywiadowczą polskiego podziemia. Odegrał ważną rolę w rozpracowywaniu niemieckiej broni rakietowej V-1 i V-2. Został aresztowany przez Gestapo i zamordowany w 1944 roku.

Dziś Warsztaty Szybowcowe w Warszawie pozostają ważnym elementem historii polskiego lotnictwa. Choć przedsiębiorstwo działało stosunkowo krótko, stworzone tam konstrukcje miały duży wpływ na rozwój szybownictwa w Polsce i szkolenie całego pokolenia pilotów. Wiele nazw szybowców projektowanych przez Antoniego Kocjana jest do dziś dobrze znanych historykom lotnictwa i miłośnikom przedwojennej techniki.


Fotografie | Narodowe Archiwum Cyfrowe

  1. Mewa
  2. Wrona Bis
  3. Bąk

Postaw kawę za:

small coffee icon 5 zł medium coffee icon 10 zł large coffee icon 15 zł

Dziękujemy za odwiedziny, przeczytanie artykułu i zainteresowanie historią polskich firm oraz rodzimej myśli technicznej. Staramy się w przystępny sposób przypominać o zapomnianych markach, produktach i ludziach, którzy za nimi stoją. Zachęcamy do śledzenia kolejnych materiałów i dzielenia się nimi – każda forma wsparcia pomaga nam rozwijać ten projekt.