Symbol końca epoki śląskiego górnictwa

Getting your Trinity Audio player ready…

Kopalnia Węgla Kamiennego Krupiński zlokalizowana była w Suszcu na Śląsku. Jej historia rozpoczęła się w 1975 roku, kiedy to rozpoczęto budowę zakładu. Kopalnia ta powstała z myślą o eksploatacji nowo rozpoznanych złóż węgla kamiennego na terenach między Suszcem, Żorami i Orzeszem. Początkowo inwestycja funkcjonowała pod różnymi roboczymi nazwami, aż w 1983 roku oficjalnie przyjęto nazwę Krupiński – na cześć profesora Bolesława Krupińskiego, wybitnego geologa i autorytetu w dziedzinie górnictwa.

Eksploatację rozpoczęto po ukończeniu szybu o głębokości ponad 900 metrów. Przez ponad trzy dekady działalności kopalnia wydobyła ponad 47 milionów ton węgla, eksploatując 15 pokładów. Jej infrastruktura podziemna obejmowała sieć wyrobisk o długości ponad 420 kilometrów. W najlepszych latach zakład zatrudniał ponad 2800 pracowników i stanowił główne źródło zatrudnienia w regionie, szczególnie dla mieszkańców Suszca. Roczne wydobycie oscylowało wokół 3 milionów ton, co uczyniło kopalnię jednym z istotnych ośrodków wydobywczych Jastrzębskiej Spółki Węglowej, do której należała od 1993 roku.

Źródło: Youtube

Jednak od 2010 roku kopalnia zaczęła borykać się z coraz większymi trudnościami. Złoża okazały się trudne do eksploatacji – miały małą miąższość, były mocno zdeformowane i znajdowały się w warunkach geologicznych uznawanych za bardzo trudne. Do tego dochodziły problemy ekonomiczne – według raportów Najwyższej Izby Kontroli, w ostatnich latach działalności zakład generował roczne straty sięgające setek milionów złotych. Łącznie, w ciągu kilkunastu lat poprzedzających likwidację, KWK Krupiński wygenerowała straty przekraczające miliard złotych.

W związku z rosnącym deficytem i brakiem perspektyw dalszej opłacalności, 31 marca 2017 roku kopalnię przekazano do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Oznaczało to formalne rozpoczęcie procesu jej likwidacji. Zaczęto stopniowo zasypywać szyby, demontować urządzenia, wygaszać infrastrukturę. Decyzja o zamknięciu Krupińskiego od początku budziła ogromne kontrowersje. Związkowcy i część ekspertów przekonywali, że pod ziemią nadal pozostaje kilkaset milionów ton wartościowego węgla, w tym pokłady węgla koksowego, poszukiwanego na rynku. Były prezes JSW otwarcie mówił o „sabotażu gospodarczym”, twierdząc, że kopalnia mogła zostać zahibernowana i odtworzona w przyszłości przy bardziej sprzyjającej koniunkturze. Nie brakowało również prób zainteresowania inwestorów zewnętrznych, w tym z Kanady, lecz rząd i JSW nie zdecydowały się zmienić obranego kursu.

Po przekazaniu do SRK, teren byłej kopalni systematycznie pustoszał. Szyby I i III zostały zasypane, szyb II (skipowy) przystosowano do demontażu. Część obiektów wystawiono na sprzedaż, część uległa likwidacji. Niektóre hale i powierzchniowe instalacje znalazły nowych użytkowników, ale większość terenu poprzemysłowego pozostaje niezagospodarowana. Proces likwidacji formalnie trwał kilka lat, a ostatecznie zakończył się likwidacją zakładu jako jednostki organizacyjnej.

Dla wielu mieszkańców regionu decyzja o zamknięciu kopalni Krupiński była ciosem – nie tylko ekonomicznym, ale również symbolicznym. Zakład, który przez lata dawał zatrudnienie i stabilność, stał się ofiarą zmian gospodarczych, polityki energetycznej i wewnętrznych decyzji korporacyjnych. Dyskusja o tym, czy likwidacja była uzasadniona, wciąż trwa. Jedni wskazują na ekonomiczny bezsens dalszego działania zakładu, inni – na utracone szanse i złoża, które mogłyby być dziś źródłem strategicznych surowców.

Dziś KWK Krupiński jest już tylko wspomnieniem. Po zakładzie pozostały nieużytki przemysłowe, puste hale i resztki urządzeń. To miejsce stało się jednym z symboli końca epoki górnictwa węglowego na Śląsku – epoki, która przez dekady była fundamentem tożsamości regionu.

Postaw kawę za:

small coffee icon 5 zł medium coffee icon 10 zł large coffee icon 15 zł

Dziękujemy za odwiedziny, przeczytanie artykułu i zainteresowanie historią polskich firm oraz rodzimej myśli technicznej. Staramy się w przystępny sposób przypominać o zapomnianych markach, produktach i ludziach, którzy za nimi stoją. Zachęcamy do śledzenia kolejnych materiałów i dzielenia się nimi – każda forma wsparcia pomaga nam rozwijać ten projekt.