Polskie silniki Diesla

Getting your Trinity Audio player ready…

Wytwórnia Silników Wysokoprężnych „Andoria” była jednym z najważniejszych zakładów polskiego przemysłu silnikowego po II wojnie światowej. Przedsiębiorstwo działało w Andrychowie w Małopolsce i przez dziesięciolecia produkowało silniki wysokoprężne wykorzystywane w rolnictwie, transporcie, budownictwie i wojsku. Dla wielu osób marka Andoria kojarzy się przede wszystkim z silnikami montowanymi w samochodach Lublin, Honker, Żuk czy kombajnach Bizon, ale historia zakładu jest znacznie dłuższa i bardziej złożona.

Początki przemysłu maszynowego w Andrychowie sięgają okresu II wojny światowej. W czasie okupacji Niemcy uruchomili tam produkcję elementów dla przemysłu lotniczego. Po wojnie, w 1945 roku, powstały Państwowe Zakłady Metalurgiczne, które początkowo produkowały między innymi sprzęt rolniczy oraz różnego rodzaju urządzenia mechaniczne. W kolejnych latach zakład zmieniał nazwę — najpierw na Wytwórnię Sprzętu Mechanicznego, a następnie na Wytwórnię Silników Wysokoprężnych. Stopniowo głównym profilem działalności stała się produkcja silników Diesla.

W latach 40. i 50. w Andrychowie powstawały przede wszystkim proste silniki jednocylindrowe przeznaczone dla rolnictwa, motopomp i niewielkich maszyn przemysłowych. Produkowano między innymi jednostki S60, S80, S320 czy S301. Szczególnie ważny okazał się silnik S320, który zdobył opinię bardzo trwałego i prostego w naprawie. Był wykorzystywany w agregatach prądotwórczych, maszynach rolniczych oraz różnego rodzaju urządzeniach przemysłowych. Konstrukcje z tego okresu były projektowane z myślą o pracy w trudnych warunkach i przy ograniczonym dostępie do serwisu. W realiach powojennej Polski miało to ogromne znaczenie.

Istotnym momentem w historii zakładu był rok 1966, kiedy Polska zakupiła od brytyjskiej firmy Leyland licencję na produkcję nowoczesnych silników wysokoprężnych. W Andrychowie rozpoczęto wtedy produkcję silników rodziny SW400. Były to sześciocylindrowe jednostki napędowe stosowane później między innymi w autobusach Autosan, samochodach ciężarowych Star, kombajnach Bizon i maszynach budowlanych. Na bazie tych konstrukcji rozwijano kolejne wersje, w tym odmiany turbodoładowane oznaczone jako 6CT107 i 4CT107.

Silniki SW400 stały się jednymi z najbardziej rozpoznawalnych polskich jednostek wysokoprężnych okresu PRL. Ceniono je za prostą konstrukcję, odporność na przeciążenia i możliwość pracy nawet przy gorszej jakości paliwie. Nie były szczególnie nowoczesne według zachodnich standardów, ale dobrze odpowiadały realiom gospodarki centralnie planowanej. W praktyce oznaczało to możliwość łatwej naprawy w warsztatach terenowych i wieloletniej eksploatacji. Wiele takich silników pracowało przez kilkadziesiąt lat.

W latach 70. i 80. Andoria próbowała wejść także na rynek nowocześniejszych silników dla samochodów dostawczych i osobowych. Rozwijano wtedy rodzinę silników 4C90. Były to czterocylindrowe diesle projektowane przy współpracy z brytyjskim Ricardo Consulting Engineers. Produkcja seryjna ruszyła pod koniec lat 80. Jednostki te trafiały później do samochodów Żuk, Lublin, Honker, ARO, LDV oraz rosyjskich GAZ Gazela. Według części źródeł zainteresowanie tym projektem wykazywał nawet Ford przy okazji rozważań dotyczących modelu Transit, choć nie zakończyło się to wdrożeniem do produkcji seryjnej.

Silniki Andorii odegrały dużą rolę w polskiej motoryzacji użytkowej lat 90. Szczególnie ważne były jednostki montowane w samochodach Lublin i Honker. Nie konkurowały osiągami czy kulturą pracy z zachodnimi dieslami, ale były relatywnie tanie i dobrze znane polskim mechanikom. W realiach transformacji gospodarczej miało to duże znaczenie dla przedsiębiorstw i służb państwowych korzystających z takich pojazdów.

W latach 90. zakład wszedł również we współpracę z brytyjską firmą LDV i rozpoczął montaż samochodów LDV 400 oraz LDV Convoy wyposażonych w silniki Andorii. W 1996 roku przedsiębiorstwo zostało przejęte przez koreański koncern Daewoo. Był to okres dużych zmian własnościowych w polskim przemyśle motoryzacyjnym. Po upadku Daewoo powołano spółkę Andoria-Mot, która kontynuowała między innymi produkcję samochodów Lublin i Honker.

Transformacja gospodarcza po 1989 roku okazała się jednak trudna dla wielu polskich producentów silników. Rosły wymagania dotyczące emisji spalin, ekonomii pracy i trwałości. Konkurencja ze strony zachodnich producentów była coraz większa, a krajowy rynek stopniowo przechodził na importowane jednostki napędowe. Andoria próbowała modernizować swoje konstrukcje i dostosowywać je do norm emisji EURO, ale możliwości finansowe były ograniczone. Produkcja części starszych silników była stopniowo wygaszana.

Obecnie firma Andoria nadal istnieje, choć jej działalność ma inny charakter niż w czasach największej świetności. Zakład koncentruje się przede wszystkim na produkcji odlewów, obróbce mechanicznej oraz w ograniczonym zakresie na silnikach i częściach zamiennych. Kontynuowana jest również działalność odlewnicza i współpraca z przemysłem motoryzacyjnym oraz maszynowym.

Historia Andorii dobrze pokazuje rozwój i problemy polskiego przemysłu po wojnie. Zakład przez wiele lat był ważnym producentem silników dla krajowej gospodarki i odegrał dużą rolę w mechanizacji transportu oraz rolnictwa. W szczytowym okresie silniki z Andrychowa trafiały do tysięcy pojazdów i maszyn pracujących w całym kraju. Dziś wiele z tych konstrukcji ma już status zabytków techniki, ale nadal można je spotkać w starych kombajnach, ciężarówkach czy agregatach. W środowisku miłośników dawnej techniki Andoria pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich marek silnikowych XX wieku.

Postaw kawę za:

small coffee icon 5 zł medium coffee icon 10 zł large coffee icon 15 zł

Dziękujemy za odwiedziny, przeczytanie artykułu i zainteresowanie historią polskich firm oraz rodzimej myśli technicznej. Staramy się w przystępny sposób przypominać o zapomnianych markach, produktach i ludziach, którzy za nimi stoją. Zachęcamy do śledzenia kolejnych materiałów i dzielenia się nimi – każda forma wsparcia pomaga nam rozwijać ten projekt.